Archiwa blogu

Wspólna modlitwa podczas wesela? Czemu nie!

Zabawa trwa w najlepsze. Goście weselni mocno przytupują. Nagle ksiądz wbiega na scenę, wymienia kilka zdań z prowadzącymi i chwyta za mikrofon.

 Nie byliśmy pewni, czy wyjdzie, ale już po kilkunastu sekundach nasze obawy okazały się bezpodstawne. O godz. 21 ponad dwieście osób odśpiewało Apel Jasnogórski. Tak spontanicznie. Wystarczyła krótka zachęta i zapewnienie księdza, że ci goście na pewno zareagują pozytywnie. I tak się stało. Dlaczego w końcu, w kraju, gdzie zdecydowana większość deklaruje się jako katolicy, mielibyśmy się wstydzić naszych codziennych praktyk religijnych. Goście weselni w z okolic Zbuczyna (powiat siedlecki), udowodnili, że można łączyć przyjemne z pożytecznym. Tego przykład dali również księża, którzy bawili się od pierwszych taktów muzyki, schodząc z parkietu tylko na krótkie przerwy.

tomek_krasuski

Renata i Tomek na wesele zaprosili 220 gości. Ci odwdzięczyli się wspaniałą zabawą angażując się w tańce integracyjne, oczepiny czy biesiadę za stołami. Obdarowali ich także niezwykłymi prezentami jak i życzeniami muzycznymi, także z przymrużeniem oka. Po torcie, tańcu świetlistym i specjalnym tańcu na zakończenie filmy przerw już nie było. Najwytrwalsi zostali na parkiecie prawie do 5 nad ranem.

Reklamy