Archiwa blogu

Dwudniowy bal u Napoleona

Oj, działo się na weselu u Łukasza i Joanny. Że tak będzie, byłem pewien na 100 % już ponad dwa lata wcześniej, gdy podpisywaliśmy umowę.

 1_lukas_weda

Kilkakrotne w tym czasie spotkania z panem młodym, sprawiły, że wszystko było zaplanowane i dostosowane do oczekiwań gości. Łukasz wziął niemal całą organizację przyjęcia na siebie. Jak mówił, program całego wesela był niespodzianką dla Asi. Ale cóż się dziwić, jak ślub bierze człowiek orkiestra.

 2_lukas_weda

Sam, jako niezmordowany społecznik, wielokrotnie organizował (i nie spoczywa na laurach) i prowadził wiele imprez, spotkań, warsztatów, szkoleń. Promuje kulturę tatarską, mocno związaną z miejscowością Studzianka, gdzie mieszkają państwo młodzi. Miłośnik Napoleona, organizator warsztatów łuczniczych, kulinarnych, a ostatnio tanecznych (w sam raz dla gości przed weselem). Z projektami unijnymi, i nie tylko jest za pan brat, w regionie prowadzi jedno z najprężniejszych stowarzyszeń.

 3_lukas_weda

Po spotkaniu z takimi ludźmi można się spodziewać, że wesele nie będzie banalne. Piękne, marcepanowe torty, wyjątkowa księga gości, liczne zabawy, konkursy, dynamiczne tańce – to wszystko złożyło się na wyjątkową atmosferę podczas wesela. Szczególnie pan młody zagrzewał i dawał przykład pozostałym gościom do zabawy. Jako długodystansowiec, kilkukrotny maratończyk dał z siebie wszystko podczas energetycznych tańców i zabaw. A na poprawinach i państwo młodzi, i świadkowie, a także inni goście licznie włączali się do zabaw razem z dziećmi.

 4_lukas_weda

Życzę Łukaszowi i jego muzie Joannie wielu wspaniałych chwil w życiu i realizacji swoich pasji. Prowadzenie imprez dla takich ludzi to czysta przyjemność!

Poniżej kilka linków, co by nie być gołosłownym:

http://www.studzianka.pl/

http://biegamwstudziance.blogspot.com/

Reklamy