Archiwa blogu

Weekendowy maraton

Miniony weekend to dwa intensywne dni pod znakiem imprez. W sobotę miałem przyjemność prowadzić wesele Klaudii i Łukasza, a w niedzielę wcieliłem się w rolę komentatora sportowego.

 Wesele Klaudii i Łukasza w Dubowie koło Białej Podlaskiej było zaplanowane co do szczegółów. Rozpoczęło się nietypowym powitaniem, gdzie najpierw na salę weszli goście, a potem, przy wielkich owacjach rodzice, świadkowie, a na końcu główni bohaterowie wesela – państwo młodzi. Warto zaznaczyć, że świadkowie szli w zwartej kolunnie – było ich w sumie trzy pary. Starsze druchny ubrane były w piękne, jednolite, bordowe suknie.

Na parkiecie zaczęło się bardzo spokojnym walcem do kompozycji Whitney Houston, a potem już było hucznie, wesoło i dynamicznie. Oprócz tradycyjnych punktów wesela była prezentacja przygotowana przez państwa młodych, jako niespodzianka dla gości. Po oczepinach goście mieli w sobie tyle energii, że zabawa skończyła się… o godz. 6 rano.

 biegi1

Kilka godzin na renegeracyjny sen i w niedzielę od południa poprowadziłem II Letni Festiwal Biegów Wrota Wolności, który odbył się w Kobylanach (gmina Terespol). Około 200 osób wzięło udział w wielu kategoriach wiekowych, od biegu przedszkolaka, do biegu głównego na 10 km. Przyjemnością jest prowadzić imprezę, w której sportowa wola walki uczestników łączy się ze świetnym przygotowaniem. Amatorzy i profesjonaliści z całego regionu stawali w szranki, także w wyścigu w kategorii Nordic Walking. Wszyscy otrzymali pamiątkowe medale, zwycięzcy nagrody (sprzęt sportowy), na każdego również czekał posiłek renegeracyjny. Mieliśmy także swój wkład w przygotowanie i przeprowadzanie animacji dla dzieci. Wśród wszystkich uczestników było 40 nagród do rozlosowania, dzięki czemu średnio jedna na pięć osób otrzymała dodatkową nagrodę. Niektórzy przyznawali, że pierwszy raz w życiu szczęście uśmiechnęło się do nich w loterii.

biegi2

Reklamy

Budka Sulfera ściągnęła tłumy

Mieszanka stylów, kultur, pokazanie dorobku zespołów o randze krajowej i międzynarodowej. Festiwal „Kultura bez Granic” już poraz jedenasty pozytywnie wpisał się do kalendarza imprez wschodniej części kraju.

 bursztyn

Na imprezę w Kobylanach (gmina Terespol), przyjeżdżają osoby z całego regionu. Nic dziwnego. Za każdym razem występuje gwiazda (w poprzednich latach m.in. Łzy, Zakopower, Czerwone Gitary, Kombii, Blue Cafe). W tym roku zagrała Budka Suflera podczas swojej trasy pożegnalnej. Miłą niespodzianką był wspólny występ z Izabelą Trojanowską i Felicjanem Andrzejczakiem. W ten sposób grupa wykonała swoje największe utwory z każdym z wokalistów.

Ale festiwal to nie tylko gwiazda wieczoru. To także występy coraz lepiej prezentujących się grup z Gminnego Ośrodka Kultury w Koroszczynie. Tu warto pochwalić młody, ale ambitny i mający już za sobą kilka lat wystepów kabaret „Młode Lisy” z Łobaczewa Małego, który przygotował skecze na aktualne tematy, m.in. o aferze taśmowej.

Również festiwal, jak jego nazwa wskazuje, kojarzy się z występami artystycznymi zagranicznych zespołów. Nie zawiedli zespół „Bursztyn” z Kobrynia (na zdjęciu), jak i grupa „Raiz” z Brześcia. Pogoda sprawiła, że festiwal odwiedziło kilkanaście tysięcy osób. Przybywający tuż przed koncertem Budki Suflera wiedzieli, jak daleko muszą zaparkować, by dostać się na festyn. A to świadczy o jego randze, popularności i profesjonalnemu przygotowaniu, za co należy się chwała organizatorom. Takie imprezy aż miło prowadzić. W tym przypadku w podwójnej roli: jako konferansjer oraz poprowadzący nocną dyskotekę.