Archiwa blogu

Andrzejki bez alkoholu i wróżb

185 osób bawiło się podczas Bezalkoholowego Balu Andrzejkowego dla młodzieży w Białej Podlaskiej. Było dużo zabawy, konkursy, tańce integracyjne i modlitwa.

 bal_moscow_ewentualnie

Rekordowa frekwencja świadczy o coraz większej potrzebie bawienia się bez używek. Taki cel bowiem przyświecał organizatorom. Również obyło się bez wróżb i przesądów, które ze świętym Andrzejem nie mają nic wspólnego. W zamian było dużo dobrej zabawy. Po wspólnym Polonezie i pierwszej zabawie integracyjnej wśród wszystkich uczestników rozlosowano tablet marki Dell. Szczęśliwą posiadaczką została Agnieszka Szydłowska.

 bal_swiatla

Pokazami zaczęli swój występ tancerze z Bialskiego Centrum Kultury. Poprowadzili także krótką naukę rock and rolla i poprowadzili konkurs taneczny, przy którym było dużo zabawy i śmiechu.

 bal_konk_taneczny

Na parkiecie były tańce integracyjne, m.in. Happy, Moscow, Y.M.C.A, czy Simarik. Nie mogło zabraknąć nieśmiertelnej „belgijki”. Bal zakończył się) tańcem lednickim.

 bal_ymca_t.integracyjny

W trakcie balu młodzież wzięła udział w wyścigu w trójspodniach oraz w wyścigu ślimaków i żółwi. Uczestnicy otrzymali cenne nagrody, m.in. karnety na obiady, pizzę, usługi fryzjerskie i kosmetyczne oraz nagrody rzeczowe.

bal_trojspodnie

Wśród uczestników była młodzież z Białej Podlaskiej, Łomaz, Drelowa, Międzyrzeca Podlaskiego, Terespola, Małaszewicz, Janowa Podlaskiego i innych miejscowości.

bal_duzo_osob_tanczy

Reklamy

Ekologiczna zabawa dla całych rodzin

Jak dużo atrakcji można zorganizować podczas akcji ekologicznej, przekonali się mieszkańcy Białej Podlaskiej w pierwszą sobotę października na Placu Wolności.

 event2

Organizator, czyli Bialskie Wodociągi i Kanalizacje stanął na wysokości zadania. Znakomity koncert dał zespół Żuki, od lat wykonujący covery Beatlesów i utwory napisane przez Krzysztofa Klenczona. Godzinną dawkę śmiechu zagwarantował kabaret Weźrzesz, a wieczorem niezwykły spektakl wystawił Teatr Tancerzy Ognia Antidotum.

 event3

Poza sceną też działo się wiele. Ze stacjonarnych rowerów można było wygenerować energię i na przykład naładować telefon. Każdy, kto przyniósł elektrośmieci, otrzymał zgniatarkę do butelek. Poza tym był byk rodeo, zamek dmuchany, zabawa torem wyścigowym na dynamo, i rozwiązanie szkolnych konkursów ekologicznych, w których udział wzięło 331 osób (każdy otrzymał nagrodę).

 event4

Naszym zadaniem było poprowadzenie całości imprezy oraz zapewnienie rozrywki dla dzieci i przeprowadzenie konkursów dla młodszej i starszej części publiczności. Były więc quizy ekologiczne oraz zabawy z wykorzystaniem makulatury, drewna i innych ekologicznych gadżetów. Każde chętne dziecko otrzymało balonową zabawkę.

 

Wodzirej zamiast wódki

Jak sprawić, by wodzirej wykrzesał z siebie resztki sił? Zaprosić go na wesele bezalkoholowe. Na taką opcję zdecydowali się Asia i Antek.

 j.beling

Choć niewielkie, było to bogate w atrakcje przyjęcie weselne, dzięki pomysłom i decyzjom pary młodej. Zaczęło się od przysięgi dobrej zabawy wszystkich gości. Potem był uroczysty orszak w rytmie poloneza. Następnie pierwszy taniec, walczyk zapoznawczy i wszyscy mogli ruszyć w wir bardziej dynamicznej zabawy. A działo się dużo. I dzieci miały swoje „5 minut”, i dorośli z chęcią brali udział we wspólnych tańcach integracyjnych. Duże zaangażowanie wykazali uczestnicy wesela w bitwie z udziałem sześciuset kulek, które jak z armaty wędrowały z chusty pod sam sufit. Niesamowite wrażenia pozostawił pokaz sztucznych ogni, zakończony pięknym świetlistym sercem ze światełkowych petard. Wodzirej niestety tego nie widział (opisuje relacje świadków), ale był to jedyny moment, kiedy mógł napić się herbaty, by nabrać sił do prowadzenia kolejnych tańców i zabaw.

O północy nadszedł czas na oczepiny, które były po części taneczne, po części aktorskie – w każdym przypadku z dużym zaangażowaniem biorących udział. Oczepiny zwieńczone tańcem świetlistym.

Ze swojej strony chciałbym serdecznie pogratulować i podziękować parze młodej za decyzję o weselu bezalkoholowym. Goście pokazali, że można bawić się bez wspomagaczy, każdy przyjechał w pełni świadomy tego co robi, i również w takim samym stanie opuszczał przyjęcie. Było kulturalnie, wesoło, wszyscy cały czas byli uśmiechnięci. Zawsze się cieszę, gdy muszę sprostać zadaniu imprezy bezalkoholowej – lepiej jak wódka (bo bez skutków ubocznych), rozbawić gości.

Gdyby ktoś się wahał, czy takie wesele (lub inną imprezę, np. jubileuszową, rodzinną) zorganizować, czy to wyjdzie, i jak to zrobić, służę pomocą, informacją oraz pomysłami, jak zapełnić czas przyjęcia, by goście nawet nie zorientowali się, że czegoś im brakuje.

Fot. Flesz-Foto Katarzyna Bielińska