Category Archives: Rodzinne

Kto rozbawi dzieci na przyjęciu komunijnym

Impreza komunijna jest przedłużeniem tak ważnego dla dzieci święta z okazji przyjęcia sakramentu. Jest to dalsze świętowanie z najbliższą rodziną szczególnego dnia.

komunia

 Żeby były to chwile jeszcze bardziej radosne warto takie przyjęcie urozmaicić kilkoma grami i zabawami. Dzieci mają naturalną skłonność do zabawy, dlatego kilkugodzinne siedzenie przy stole nie jest dla nich najlepszym rozwiązaniem. Gdy pogoda dopisze, najmłodsi częściowo znajdą sobie sposób i miejsce zabawy. Gorzej jest, gdy pada deszcz.

Żeby się nie nudziły, wystarczy im zapewnić kącik plastyczny. Bloki, kredki, farby, plastelina, stolik i parę krzeseł. Niby to tak nie wiele, ale jest gwarancja, że przez dłuższy czas, dzieci będą miały się czymś zająć.

Można też również wynająć animatora zabawy. Z jednej strony jest to koszt, z drugiej – organizator ma świadomość, że jest to profesjonalista, który oprócz tego, że ma mnóstwo pomysłów i nietypowe sposoby na zabawianie dzieci, przywiezie ze sobą wszystkie niezbędne materiały (a dobry animator ma ich naprawdę dużo). Jest więc gwarancja, że dzieci na pewno będą miały co robić. Przy czym nie trzeba od razu zajmować ich cały dzień. 2-3 godziny zabawy z animatorem wystarczą. Trzeba dać dzieciom troszkę czasu na odpoczynek, posiłek, napój i spędzenie czasu z najbliższa rodziną.

Tak spędzone przyjęcie komunijne na pewno będzie udane i długo zostanie w pamięci dzieci. Pamiętajcie. One świętują poprzez zabawę!

Reklamy

Jak dzieci przekonały rodziców

Kilka intensywnych godzin spędziły dzieci z przedszkola z Janowa Podlaskiego na zakończenie zerówki. Do zabawy wciągnęły rodziców.

 bubel_granna

W zeszłym roku wśród przedszkolaków przeprowadzono małą ankietę, w której zapytano, jak chcieliby spędzić ostatni dzień w przedszkolu. Odpowiedziały, że po oficjalnych uroczystościach, chciałyby wziąć udział w zabawach z rodzicami. Tak więc też się stało, były liczne zabawy, w których rodzice mogli mieć oddech tylko na chwilę. Dzieci ze swoimi rodzicami, dziadkami, babciami i nauczycielami wspólnie tańczyły, brały udział w konkurencjach i zabawach integracyjnych. 6-latkom życzę sukcesów w szkole i jednocześnie gratuluję pomysłu wciągnięcia rodziców w wir zabawy.

Plenerowa impreza podwórkowa

Jak dobrze można się bawić, wykorzystując wiejskie podwórko udowodniła Amelka, jej rodzina i znajomi.

komunia1

I Komunia Święta w mieście, a impreza poza miastem w rodzinnym domku na wsi. Znakomity teren do świętowania i bawienia się, pogoda również dopisała. Ponad dwie godziny zabaw, tańców, konkurencji rodzinnych uszczęśliwiły wszystkich uczestników przyjęcia. Bliskość namiotu ze stołami sprawiła, że nie trzeba było robić długich przerw na soczek. Wszystko działo się na bieżąco, a kilkanaście dzieci dało z siebie wszystko. Całość została zwieńczona tortem, prezentem albumem – od kuzynów dla Amelki, oraz balonowymi ośmiornicami.

Rodzinne rywalizacje u Krzysia i Gabrysia

Dwaj kuzyni po przyjęciu Pana Jezusa postanowili wspólnie świętować ten ważny dla nich dzień wspólnie, ze swoimi najbliższymi.

 krzys_gabrys_1

Jako animatorzy mieliśmy okazję zabawiać najmłodszych (i nie tylko), uczestników imprezy. Nie tylko, bo część konkurencji to rywalizacje rodzinne, które od lat cieszą się powodzeniem. One właśnie wzbudzają dużo pozytywnych emocji. Rodzinne gry, zabawy, konkurencje pozwalają na bliskość rodzica lub babci czy dziadka z dzieckiem. Pogłębiają więzi, wzbudzają uśmiech, czasami wzruszenie. Pozwalają na fizyczną bliskość. Poza tym odciągają od stołu, dzięki czemu łatwiej jest, gdy się już usiądzie, spróbować różnych potraw z oferty obfitej, polskiej kuchni.

Miło jest oglądać tak czyste, i piękne twarze dzieci, które przyjęły I Komunię Świętą. To naprawdę zaszczyt pracować w tak uroczystym dniu, jakim 10 maja był dla Krzysia i Gabrysia.

krzys_gabrys_2

Fotografie: Joanna Żuk

Rodzinne zmagania w Białymstoku

Urszulka miała swój dzień. Ale nie tylko ona. Co można było zrobić z dwunastolatkami – chłopcami, których była przeważająca większość na imprezie? Rywalizacje rodzinne okazały się strzałem w dziesiątkę.

Chrzciny_Bialystok_slimaki

Kolejna impreza to chrzciny w ekskluzywnym białostockim lokalu „Trzy po Trzy” (ukłony dla kuchni za wykwintne i niebanalne jedzenie). Mała Urszulka na pewno ze zdjęć i filmów będzie miała co wspominać. „Zaprosiła” oprócz dwunastoletniego brata, jego kolegów, koleżanki, oraz sporo starsze od siebie rodzeństwo stryjeczne.
Kilka razy śpiewano „sto lat” – nie tylko dla bohaterki dnia, ale także dla jej rodziców, dziadków oraz cioć. Były piękne przemówienia i opowieści o tym, jak po 12 latach Hubert w końcu doczekał się siostry.
Dużo pozytywnych emocji dostarczyły konkurencje rodzinne. Wszelkie wyścigi, łamigłówki, konkurencje zręcznościowe dostarczały pozytywnych wrażeń nie tylko młodszym uczestnikom chrzcin, ale także ich rodzicom. Były również szaleństwa na parkiecie w rytmie najnowszych przebojów, a dla ochłody „klimatyzacja” wytworzona przez chustę animacyjną. Jeszcze raz dziękuję rodzicom Urszulki za ciepłe przyjęcie, miłe słowa, a przede wszystkim za dużą dawkę humoru wśród gości podczas całej imprezy.

Chrzciny_Bialystok_Kwiecien_2014