Monthly Archives: Wrzesień 2015

Zamiast wódki daj skarpetki

Co jest najczęstszą nagrodą na konkursach weselnych wszyscy wiedzą. Jest pod ręką, i przeważnie pod dostatkiem. Ma w sobie jednak wiele wad, a innych rozwiązań jest wiele.

DSC_0009

Gdy podczas wesel odbywają się zabawy konkursowe Państwo Młodzi chcą nagrodzić tych, którzy wzięli w nich udział. Alkohol w naszej tradycji jako składnik wielu punktów wesela, również stał się najczęstszą nagrodą w zabawach, na przykład oczepinowych. Istnieje jednak wiele lepszych rozwiązań, o których za chwilę.

Alkohol jako nagroda ma w sobie wiele minusów, nie jest też wbrew pozorom nagrodą uniwersalną. Dlaczego? Jednym z powodów jest to, że może wygrać osoba niepijąca – ktoś poniżej 18 lat, młodzież, dziecko, abstynent, chory na serce, gość, który miał problemy z piciem i je odstawił lub po prostu ktoś nie przepadający za procentami. Ograniczamy więc udział tym, którzy by chcieli wziąć udział w takiej czy innej zabawie. Kolejnym argumentem przeciw jest nagradzanie lżej procentowymi alkoholami, jak szampan czy piwo. Byłem świadkiem w kilku przypadkach, gdy państwo młodzi „uhonorowali” gości takimi prezentami. Ci drudzy w euforii zabawy otwierali je od razu po otrzymaniu. Po mocnym wstrząśnięciu trunków fontanną zostali „obdarowani” kamerzysta, fotograf, prowadzący oraz część gości z panną młodą na czele. Ani to zabawne, ani przyjemne, a pomoczeni uczestnicy wesela nie wyrażali zachwytu podobnego do tego jaki prezentują Kubica czy Małysz na podium. Dlatego często przy rozmowach z organizatorami wesela odradzam nagród procentowo – bąbelkowych.

Co więc w zamian? Tak naprawdę pomysłów jest bez liku. Wymaga to niewielkiego wysiłku, ale z pewnością warto, i na pewno wszystkim gościom będzie miło. Na przykład drobne słodycze – lizaki lub jajka kinder, z których ucieszą się dzieci. Batonikami, czekoladami nie pogardzą dorośli. Nie jest to drogie, i łatwe do zdobycia. Mogą to być też małe maskotki, ramki na zdjęcia, świece zapachowe, specjalnie zapakowana herbata, breloczki. Niedrogie, niewielkie rzeczy, które są do zdobycia na wyciągnięcie ręki, a które na pewno zadowolą i zaskoczą gości weselnych. Wystarczy zajść do chińskiego sklepu i tam możemy szybko nabyć coś niewielkiego ale miłego. Czasami sam byłem zaskoczony pomysłami par młodych. Dużo radości a także uśmiechu było, gdy goście od jednej pary młodej otrzymali kolorowe skarpetki, śmieszne okulary, filcowe kwiaty czy film o zakochanych na DVD.

Jeżeli ktoś chce poświęcić więcej czasu i pieniędzy, albo wie, że warto w nagrody zainwestować, można przygotować np. puchary i statuetki z wygrawerowanymi imionami pary młodej i datą wesela. To samo można zrobić wykorzystując kubki, długopisy, puzzle, breloczki i wszelkie inne gadżety oferowane przez agencje reklamowe czy drukarnie. Tutaj trzeba nieco więcej czasu i wysiłku, ale za to efekt gwarantowany!

Powyższe przykłady to tylko garstka pomysłów spośród tego, co może para młodych przygotować dla gości podczas wesela. Jeśli uruchomimy naszą kreatywność i pomysłowość, tego typu nagród na pewno da się wymyślić wiele, i przekonamy się, że istnieje wiele alternatywnych wyjść, zastępujących butelkę weselnej.

Reklamy

Babciu, nie bój się didżeja

Często Państwo młodzi stają przed trudnym wyborem: wybrać zespół czy didżeja. Nierzadko chcieliby drugą opcję, ale martwią się, że przedstawiciele starszego pokolenia – rodzice, ciocie, wujkowie i dziadkowie – nie będą zadowoleni, a osoba odtwarzająca muzykę nie poradzi sobie z repertuarem.

Obraz 016

Do napisania tego artykułu skłoniły mnie słowa jednego z rodziców pary młodej tuż po zakończeniu przyjęcia weselnego: „Początkowo nie byliśmy przekonani do didżeja. Ale teraz jesteśmy zadowoleni: była muzyka dla wszystkich – bawiły się dzieci, młodzież, dorośli i dziadkowie”.

Po pierwsze słowo „didżej” jest obecnie używane bardzo szeroko. Ja osobiście wolę określenie „prezenter muzyczny” w przypadku „puszczania” muzyki podczas wesel, balów i innych imprez okolicznościowych. Myślę, że słowo prezenter kojarzy się trochę łagodniej niż didżej. Trzeba też zdecydowanie odróżnić funkcję didżeja klubowego od osoby odtwarzającej muzykę na weselu – to zupełnie dwie różne role, choć osoba może być ta sama. Jeśli się dobrze czuje w obu miejscach i rozumie, jakich ma w danej chwili klientów, z pewnością sobie poradzi.

Żeby przełamać strach wśród starszych pokoleń, organizatorzy wesela powinni sami być przekonani, że dobry prezenter muzyczny zagra muzykę dla każdego. W obecnych czasach dostęp do muzyki nie jest trudny, sklepy z płytami czy z mp3 oferują tak bogatą ofertę, że z łatwością można kupić utwory od lat 60 w górę. Dla wybrednych wytwórnie specjalistyczne poprawiają ścieżki utworów z lat 50, a nawet 40. Nie jest więc problemem dostęp do muzyki, tak naprawdę wszystko tkwi w głowie prezentera.

Kiedyś prowadziłem trzy imprezy w jednym dniu dla różnych grup wiekowych: przed południem była to impreza dla przedszkolaków, po południu dla uczniów klas 4-6, a wieczorem bal karnawałowy dla dorosłych. Na żadnej z nich nie powtórzyła się ani jedna piosenka. Inny będzie rodzaj muzyki podczas festynu, inny na balu niepodległościowym, a jeszcze inny na weselu. Te ostatnie też się różnią, i muzyka może skręcać w pewne strony (zależne od predyspozycji gości). Większość wesel jednak łączy pokolenia, chętne do tańczenia na parkiecie, i dobrze jest gdy prezenter zagra coś „dla każdego”, choć nie zawsze jest to łatwe zadanie.

Drodzy rodzice, ciocie, wujkowie, babcie i dziadkowie. Nie bójcie się prezenterów muzycznych na weselu. Oni są dla gości, a nie wy dla nich. Dobry prezenter, nawet bez wcześniejszych ustaleń, wyczuje czego potrzebujecie, i na pewno w swoich zasobach ma wiele utworów z lat waszej młodości, kiedy chodziliście do szkoły, słuchaliście muzyki na Wildze lub Kasprzaku, przeżywaliście pierwsze miłości. Mieszane wraz z muzyką młodego pokolenia, sprawią, że będziecie się dobrze bawić na weselu waszych dzieci i bratanków.