Monthly Archives: Wrzesień 2014

Wspólna modlitwa podczas wesela? Czemu nie!

Zabawa trwa w najlepsze. Goście weselni mocno przytupują. Nagle ksiądz wbiega na scenę, wymienia kilka zdań z prowadzącymi i chwyta za mikrofon.

 Nie byliśmy pewni, czy wyjdzie, ale już po kilkunastu sekundach nasze obawy okazały się bezpodstawne. O godz. 21 ponad dwieście osób odśpiewało Apel Jasnogórski. Tak spontanicznie. Wystarczyła krótka zachęta i zapewnienie księdza, że ci goście na pewno zareagują pozytywnie. I tak się stało. Dlaczego w końcu, w kraju, gdzie zdecydowana większość deklaruje się jako katolicy, mielibyśmy się wstydzić naszych codziennych praktyk religijnych. Goście weselni w z okolic Zbuczyna (powiat siedlecki), udowodnili, że można łączyć przyjemne z pożytecznym. Tego przykład dali również księża, którzy bawili się od pierwszych taktów muzyki, schodząc z parkietu tylko na krótkie przerwy.

tomek_krasuski

Renata i Tomek na wesele zaprosili 220 gości. Ci odwdzięczyli się wspaniałą zabawą angażując się w tańce integracyjne, oczepiny czy biesiadę za stołami. Obdarowali ich także niezwykłymi prezentami jak i życzeniami muzycznymi, także z przymrużeniem oka. Po torcie, tańcu świetlistym i specjalnym tańcu na zakończenie filmy przerw już nie było. Najwytrwalsi zostali na parkiecie prawie do 5 nad ranem.

Reklamy

Ognisty taniec miłości

Taniec świetlisty to ciekawa propozycja na wesela. Grany grubo po północy ma wyjątkowy klimat.

Państwo młodzi przed tańcem dzielą się ogniem z pozostałymi gośćmi. Co sprawia, że kawałek zapalonej świecy w rękach par daje tak pozytywne wrażenia emocjonalne? Powodów jest wiele. Po pierwsze całkiem wygaszone na sali światło sprawia, że widać tylko kontury tańczących par, na które cień rzuca delikatne światło. Druga sprawa to taka, że przy wolnej muzyce nie tylko państwo młodzi mogą być blisko siebie, ale także wszystkie pary biorące w tańcu udział. Trzecia sprawa to symbolika ognia. Kojarzy on się z wielu pozytywami. Oznacza miłość, ciepło, bezpieczeństwo… tu dodać można wiele innych określeń. Wolny romantyczny utwór dopełnia całość. To wszystko składa się na wyjątkowy klimat, którego filmy czy zdjęcia oddają tylko jakąś część.

Film z załączonego linku pochodzi z wesela Arka i Anity, które odbyło się w ostatnią sobotę w Zajeździe Sebory w okolicach Przasnysza. Cieszy fakt,  że sto procent dorosłych gości wzięło udział w tym szczególnym tańcu.

https://www.facebook.com/fantomasz?fref=nf

Weekendowy maraton

Miniony weekend to dwa intensywne dni pod znakiem imprez. W sobotę miałem przyjemność prowadzić wesele Klaudii i Łukasza, a w niedzielę wcieliłem się w rolę komentatora sportowego.

 Wesele Klaudii i Łukasza w Dubowie koło Białej Podlaskiej było zaplanowane co do szczegółów. Rozpoczęło się nietypowym powitaniem, gdzie najpierw na salę weszli goście, a potem, przy wielkich owacjach rodzice, świadkowie, a na końcu główni bohaterowie wesela – państwo młodzi. Warto zaznaczyć, że świadkowie szli w zwartej kolunnie – było ich w sumie trzy pary. Starsze druchny ubrane były w piękne, jednolite, bordowe suknie.

Na parkiecie zaczęło się bardzo spokojnym walcem do kompozycji Whitney Houston, a potem już było hucznie, wesoło i dynamicznie. Oprócz tradycyjnych punktów wesela była prezentacja przygotowana przez państwa młodych, jako niespodzianka dla gości. Po oczepinach goście mieli w sobie tyle energii, że zabawa skończyła się… o godz. 6 rano.

 biegi1

Kilka godzin na renegeracyjny sen i w niedzielę od południa poprowadziłem II Letni Festiwal Biegów Wrota Wolności, który odbył się w Kobylanach (gmina Terespol). Około 200 osób wzięło udział w wielu kategoriach wiekowych, od biegu przedszkolaka, do biegu głównego na 10 km. Przyjemnością jest prowadzić imprezę, w której sportowa wola walki uczestników łączy się ze świetnym przygotowaniem. Amatorzy i profesjonaliści z całego regionu stawali w szranki, także w wyścigu w kategorii Nordic Walking. Wszyscy otrzymali pamiątkowe medale, zwycięzcy nagrody (sprzęt sportowy), na każdego również czekał posiłek renegeracyjny. Mieliśmy także swój wkład w przygotowanie i przeprowadzanie animacji dla dzieci. Wśród wszystkich uczestników było 40 nagród do rozlosowania, dzięki czemu średnio jedna na pięć osób otrzymała dodatkową nagrodę. Niektórzy przyznawali, że pierwszy raz w życiu szczęście uśmiechnęło się do nich w loterii.

biegi2

Dwudniowy bal u Napoleona

Oj, działo się na weselu u Łukasza i Joanny. Że tak będzie, byłem pewien na 100 % już ponad dwa lata wcześniej, gdy podpisywaliśmy umowę.

 1_lukas_weda

Kilkakrotne w tym czasie spotkania z panem młodym, sprawiły, że wszystko było zaplanowane i dostosowane do oczekiwań gości. Łukasz wziął niemal całą organizację przyjęcia na siebie. Jak mówił, program całego wesela był niespodzianką dla Asi. Ale cóż się dziwić, jak ślub bierze człowiek orkiestra.

 2_lukas_weda

Sam, jako niezmordowany społecznik, wielokrotnie organizował (i nie spoczywa na laurach) i prowadził wiele imprez, spotkań, warsztatów, szkoleń. Promuje kulturę tatarską, mocno związaną z miejscowością Studzianka, gdzie mieszkają państwo młodzi. Miłośnik Napoleona, organizator warsztatów łuczniczych, kulinarnych, a ostatnio tanecznych (w sam raz dla gości przed weselem). Z projektami unijnymi, i nie tylko jest za pan brat, w regionie prowadzi jedno z najprężniejszych stowarzyszeń.

 3_lukas_weda

Po spotkaniu z takimi ludźmi można się spodziewać, że wesele nie będzie banalne. Piękne, marcepanowe torty, wyjątkowa księga gości, liczne zabawy, konkursy, dynamiczne tańce – to wszystko złożyło się na wyjątkową atmosferę podczas wesela. Szczególnie pan młody zagrzewał i dawał przykład pozostałym gościom do zabawy. Jako długodystansowiec, kilkukrotny maratończyk dał z siebie wszystko podczas energetycznych tańców i zabaw. A na poprawinach i państwo młodzi, i świadkowie, a także inni goście licznie włączali się do zabaw razem z dziećmi.

 4_lukas_weda

Życzę Łukaszowi i jego muzie Joannie wielu wspaniałych chwil w życiu i realizacji swoich pasji. Prowadzenie imprez dla takich ludzi to czysta przyjemność!

Poniżej kilka linków, co by nie być gołosłownym:

http://www.studzianka.pl/

http://biegamwstudziance.blogspot.com/

Uśmiech panny młodej

Gdy Państwo Młodzi są pogodni, dobrym humorem zarażają resztę gości. Obecność Ani i Pawła na parkiecie do ostatnich dźwięków płynących z głośników była wzorem dla wielu gości.

Grajewo to ciekawie położone miasteczko w województwie podlaskim, ale już niedaleko Mazur, blisko Augustowa. Tam wybraliśmy się razem z Markiem, akordeonistą. Wśród hitów muzycznych do zabawy nie mogło zabraknąć Beaty z Albatrosa, czy Augustowskich nocy. Na parkiecie sprawdzały się również walczyki i tanga. Dużo dedykacji od panów dla pań było miłym gestem w stronę części żeńskiej. Na parkiecie było gwarno i hucznie. Dawno nie grałem tak różnych stylów muzycznych na jednym weselu, jednak goście prosili o nie z wyczuciem – wszystkie utwory pasowały do tańca.

Były także niespodzianki, przygotowane zarówno od pary młodej dla gości, i odwrotnie. Ania i Paweł sprezentowali uczestnikom wesela fotobudkę, do której, zwłaszcza na początku ustawiała się kolejka. Goście natomiast odwdzięczyli się pokazem sztucznych ogni (o czym bohaterowie wesela wcześniej nie wiedzieli), a Dworek Victoria ufundował młodym pokaźnych rozmiarów maskotkę.