Monthly Archives: Styczeń 2014

Karnawałowe pląsy w szkołach

Półmetek karnawału za nami. Czas na podsumowanie tego owocnego w imprezy okresu. Styczeń wszak do dobry miesiąc na organizowanie wszelkiego rodzaju „choinek” szkolnych.

11 imprez w styczniu. Co najmniej tyle samo szykuje się w lutym. Zdecydowałem się zebrać wszystkie w jedno, bo czasami mordercze tempo (6 imprez dzień po dniu) sprawia, że nie zostaje już sił, by wystukać parę zdań na klawiaturze.

neple6

Cieszę się, że w tym roku tak wiele szkół mi zaufało. Świadczy to o tym, że wodzirej na imprezach szkolnych jest coraz bardziej pożądany. Z jednej strony rosną wymagania, już nie wystarczą pociąg i kaczuszki, nauczyciele i rodzice chcą by pokazać coraz więcej. Z drugiej strony jest to wspaniałe pole do popisu, do ubrania swoich pomysłów w pewne ramy i realizowanie ich podczas imprez. A dzieci to wspaniali badacze i krytycy, od razu pokazują, czy są zainteresowani tym, co im się oferuje.

I tak poczynając od Kijowca (okolice Białej Podlaskiej) – tutaj wszystko szło dynamicznie, aż sam się dziwiłem, że tak szybko czas leciał. Na początek jasełka przygotowane przez uczniów Potem kilka konkursów, tańców, chusta. Znakomita sala do pokazania efektów świetlnych. Cztery godziny minęły jak z bicza strzelił.

kijowiec1

Kolejna impreza to Szkoła Podstawowa nr 4 w Lubartowie. Tylu tańców integracyjnych na jednej imprezie dawno nie wytańczyłem. I tak dobrze potem mi się spało… I długo jeszcze będę wspominał wdzięczność dzieci, które nawet w trakcie tańców chciały ściskać dłonie, przybijać piątki i przytulać się.

sp4_lubartow

Neple (w pobliżu Terespola). Zawsze jak jadę do tej pięknej, przygranicznej miejscowości, niezależnie od pory roku zachwyca mnie klimat nadbużańskiej wioski. Tu impreza pozwoliła zintegrować się uczestnikom w różnym wieku. Oprócz uczniów, było także wielu absolwentów, potańczyli sobie rodzice.

neple3

Kolejną zabawę poprowadziłem w Ortelu Książęcym (10 km od Białej Podlaskiej). Niewielka, ale klimatyczna sala sprawiła, że wszyscy uczestnicy z chęcią się integrowali. Dzieci, mimo białego dnia, miały pociechę z efektu dymu, światełek i wspólnych tańców integracyjnych. Pisk, krzyk, i skoki pod sam sufit w rytmie największych karnawałowych hitów zawsze mnie zachwyca i jest chyba jedną z najprzyjemniejszych chwil w pracy wodzireja.

ortel_1

Dzień później wybraliśmy się z Kasią aż w okolice Kraśnika (Sulów). Nowa szkoła, nowe miejsce, nowe doświadczenie. Gdy na północy województwa było już pełno śniegu, tam jeszcze było 5 stopni na plusie, a dzieci z niecierpliwością czekały na otwarcie stoku. Tutaj aż 8 godzin zabawy. Najpierw dla przedszkolaków i młodszych klas, a potem dla starszych i gimnazjalistów. Mnóstwo nagród i konkursów, tańców, zabaw sprawiło, że dzieci miały co robić. Ze swej strony dziękujemy organizatorom za pyszne kanapki i ciasto oraz referencje, które potwierdzają kolejne telefony z zapytaniami od szkół z sąsiednich miejscowości.

sulow1

Ciąg dalszy podsumowania w kolejnym artykule

Reklamy

Czy warto organizować zabawy szkolne

szkolna

W niektórych szkołach, szczególnie podstawowych, imprezy karnawałowe mają bogate tradycje. Inne, odpuszczają sobie tego typu imprezy lub zawężają je do rozdania paczek przez Mikołaja.

Dlaczego warto robić przedszkolne i szkolne imprezy karnawałowe „z pompą”? Pierwszym powodem jest fakt, że zabawa jest czymś niezbędnym i naturalnym dla dzieci, niezależnie czy mają 4 czy 12 lat. Druga sprawa – przeważnie to jedyny czas w karnawale, kiedy mogą wziąć udział w imprezie. Jest to jedna z dwóch imprez do roku (druga to Dzień Dziecka). Plusem w dużych miastach jest to, że jest to jedyna okazja by w roku szkolnym pobawić się wśród szkolnych koleżanek i kolegów. Na wsiach dodatkowo jest to impreza również dla rodzin uczniów, co się przeradza we wspaniałą integrację społeczności lokalnych. Kolejną rzeczą in plus jest to, że dzieci nie mają dużych wymagań odnośnie sali (może to być szkolny korytarz czy stołówka), pozostałe koszty rozkładają się na kilkadziesiąt bądź kilkaset osób.  Poza tym rodzice mocno doceniają fakt, że po kilku godzinach tańców, zabaw, biegania, dzieci nie mają problemów z zaśnięciem. Odpowiadając na pytanie zawarte w tytule artykułu, warto. Mimo trudności organizacyjnych czy finansowych, takie imprezy zawsze są udane. Warto więc z nich nie rezygnować, mało tego, organizować je z pompą! Dzieci w tym dniu potrafią się odwdzięczyć, uśmiechem, całusem oraz … spokojnym, twardym snem po karnawałowych harcach.

Korzystajmy z karnawału

dysk_gimn_kamionka

Mimo, że sezon zabawowy jest długi, nie zostawiajmy wszystkiego na tzw. „ostatki”. Jest wiele sposobów na to, by cały karnawał spędzić owocnie.

Okres karnawału nie służy imprezom wynikającym ze szczególnych dni kalendarza. Wyjątkiem jest tu 31 grudnia. W sylwestrową noc, jak w żadną inną w ciągu roku miliony Polaków w różny sposób bawiąc się chce uczcić powitanie kolejnego roku.

Czy pozostałe dni mamy sobie odpuścić, nie mając żadnych okazji? Imprezy rodzinne, okolicznościowe najczęściej odbywają się w sezonie wiosenno-letnio-jesiennym. W styczniu czy lutym nie mamy specjalnych okazji do świętowania. Dni Dziadka, Babci czy Walentynki rzadko są powodem do organizowania imprez tanecznych.

Myślę, że ten okres powinniśmy mimo wszystko traktować jako dobrą okazję do zabawy. Sprzyja temu dużo wolnego czasu na przełomie grudnia i stycznia. Wtedy też często spotykamy się z rodziną czy znajomymi. Niewiele czasu spędzamy na dworze, więc trochę ruchu podczas imprez tanecznych nie zaszkodzi. Mamy więcej czasu, dzień jest krótszy, nie myślimy o wszelkich pracach wokół domu czy w ogródkach. Siedzenie przy komputerze czy telewizorze jest również formą rozrywki, ale tylko statyczną. Co, dobrze się sprawdza podczas długich, karnawałowych wieczorach? W zależności od tego, co kto lubi warto poszukać lokali, które oferują potańcówki. Mogą to być dyskoteki czy dancingi, które wciąż są popularne. Coraz więcej klubów prowadzi karaoke. W większych miastach możemy również przy okazji pograć w gry ruchowe. Warto poszukać niewielkich pubów, w których grają lokalne zespoły np. rockowe na żywo. Oprócz dawki dobrej muzyki, można również sobie „poskakać”. Alternatywą jest wyjście na koncert. Czasami ciężko się przełamać, ale podczas karnawału występ kapeli ludowej lub szkolnej grupy teatralnej staje się niemałym przeżyciem. Czego życzę wszystkim podczas tego karnawału.

Jak uniknąć sztywnego balu

wesele_uher pociąg

Dzisiaj chcę się skupić na zagadnieniu, dlaczego niektóre bale są sztywne mimo dobrego jedzenia, sali i oprawy muzycznej.

Celowo wymieniłem te kwestie, od których zależy dobra impreza karnawałowa i celowo zakładam, że od tej strony wszystko gra. Dlatego, że oprawę, miejsce łatwo przewidzieć, wybrać, sprawdzić. Wiele zależy bowiem od nas samych, i często nieświadomie wykonujemy ruchy, które bal „usztywniają”. Skupiam się na balu, dlatego że jest to impreza, gdzie bardzo często spotykają się ludzie, którzy się nie znają. Dzieje się tak począwszy od Sylwestra aż po imprezy kończące karnawał.

Czy czuliście się kiedyś tak na tego typu imprezie: „Niby wszystko było zapewnione, ale nie do końca się wybawiłem”. Moim zdaniem jednym z głównych powodów jest to, że sami ograniczamy integrację. Na bal nierzadko wybierają się grupy znajomych, którzy siadają przy oddzielnych stołach. Potem też najczęściej osoby z tej grupy bawią się tylko między sobą. O ile obecność przy stole bliskich osób jest jak najbardziej naturalna, o tyle zabawa tylko wśród znajomych nie do końca musi spełnić funkcję balu. Z doświadczenia z drugiej strony obserwuję, że lepiej wychodzą bale, gdzie uczestnicy siadają przy stołach długich, ustawianych w zależności od rodzaju sali. Wtedy zawsze ktoś z nas lub naszych znajomych będzie miał obok siebie lub naprzeciwko kogoś, z kim będzie wypadało się zapoznać. A to już pierwszy krok do integracji.

Drugą sprawą, moim zdaniem ważniejszą, jest integracja podczas tańców. Pół biedy, jeśli osoba prowadząca, czy to wodzirej, dj czy członek zespołu muzycznego, zachęci do wspólnych zabaw, np. pociągu czy zabaw w kole. Kilka takich punktów moim zdaniem jest na balu koniecznością. Jeżeli dbający o muzykę ograniczają się tylko do jej grania / puszczania dobrze jest czasem puścić wodze fantazji i samemu spróbować zintegrować się z innymi grupami. To nie wiele kosztuje a przynieść może wiele korzyści. Większość, która płaci niemało za wstęp, chętnie skorzysta z różnych form zabaw spontanicznie zaczynanych przez innych. Te propozycje mają wyeliminowanie na celu imprez, które nazywam półimprezą, w tym wypadku półbalem; niby jesteśmy na balu, a zachowujemy się jak na „domówce”. Potem czegoś brakuje. Próbujmy więc tego uniknąć, nie krępujmy się, i jeśli chcemy się dobrze wybawić, a czujemy, że bal to coś więcej niż tańce w wąskiej grupie, szukajmy miejsc i sposobów, gdzie będziemy mogli po imprezie stwierdzić: Ale się wszyscy wybawiliśmy!

Plączące się dzieci

dzieci rysują

Podczas imprez karnawałowych niezależnie od miejsca (dom, sala) warto zadbać o zajęcie dla dzieci. Korzyść jest co najmniej podwójna.

Najmłodsi się nie nudzą, a dorośli mogą nieco odetchnąć. Jednym z pomysłów może być zatrudnienie coraz popularniejszego na wszelkich imprezach animatora zabaw dla dzieci. Doświadczona osoba będzie wiedziała co zrobić przez kilka godzin z najmłodszymi, i oprócz podawania napojów i pytania czy dziecko chce do toalety, resztę mamy z głowy. Możemy również zadbać sami o atrakcje dla dzieci, wtedy jednak musimy wcześniej w kilka rzeczy się zaopatrzyć. Nie musi to być duży wysiłek (i koszt). Wystarczy jedna wizyta w sklepie papierniczym. W zależności od naszego portfela, pomysłów na nietypowe gadżety (do składania, sklejania, modelowania, grania…) jest ogrom. Jeśli nie chcemy wydać za dużo, wystarczą uniwersalne balony, kredki i kartony. Zarówno zabawy z balonami, jak i rysowanie (malowanie) sprawdzą się zawsze, wszędzie, i o każdej porze. Zapewniając nawet takie minimum dla dzieci będziemy pewni, że nasi najmłodsi spędzą czas wesoło, nie „męcząc” nas co dwie minuty.